sobota, 15 sierpnia 2015

Fartuszki dla mamy i córki i o upale ...

                              Ostatnio mam wielkiego , blogowego lenia ..
  Wnętrzarsko w domku nic się nie dzieje , żniwa ,  upał 30 i nawet często więcej stopni , który mamy w tym roku ,  jak w Afryce (Śląsk) doskwiera nam bardzo ,  więc to chyba też wpłynęłow bardzo dużym stopniu  na moje posty . Większość dnia spędzamy więc na leżaczkowaniu i moczymy się w basenie . Jakoś to trzeba przetrwać .. choć wiem , że w Polsce są rejony gdzie przeważała deszczowa pogoda , a lato każdy jednak chcę żeby było ciepłe ... , a ja tu sobie  narzekam , że gorąco ... zołza ze mnie .... ale takie długie upały to jednak zdecydowanie nie dla mnie .

 
 
 
 
 

Bywało , że nadciągały ciemne chmury i burze ,  ale gdzieś nas mijały i szły dalej , a u nas nawet kropelka deszczu nie spadła ....,  a tak bardzo już nasze maliny i ziemniaczki potrzebują wody ..


Gdy trafiło się parę dni chłodniejszych  to ponownie zasiadłam do maszyny i z resztek materiałów uszyłam na prezent fartuszki dla mamy i córki , bo wiem , że ta mama kocha gotować i piecze najsmaczniejsze ciasto mandarynkowe jakie kiedykolwiek jadłam ....Jak troszeczkę urośnie będzie z mamą gotować :-)
                         


















                        Mam nadzieje , że dziewczyną spodobają się fartuszki :-)
 
                         Pozdrawiam Was gorąco z afrykańskiego Śląska :-)

                                                                 Dorota
        

 
 

30 komentarzy:

  1. Świetne fartuszki, takie letnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo :-) i też pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Fajny pomysł...komplecik fartuszków dla mamy i córki:) Z upałami to prawda czekamy na ciepłe lato, a tu przerosło nasze oczekiwania.U nas /Mazury/ również wysokie temp. raj dla turystów nad wodą:)) Ja zaplanowałam malowanie pokoju i temp.też nie służy,cóż trzeba było wstać wczesnym rankiem.Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja tęsknie za Mazurami :-) , a w tym roku tez była tam przepiękna pogoda :-)Jeśli chodzi o remont to faktycznie w takie upały to tylko z rana lub późnym wieczorem :-) Buziaki Aniu :-)

      Usuń
  3. I wyszedł super komplecik dla mamy i córki.. Wody, wody...Wszystko wkoło jej woła... Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ją przywołałyśmy ... bo już coś kropi ...

      Usuń
  4. Oj te upały i w łódzkim dają w kość, burze i deszcze moją miejscowość omijają choć za oknem zaczyna się właśnie chmurzyć i grzmieć to nie wiadomo czy coś popada. Basen macie super-taki duży, aż zazdrościc można bo ja w bloku to wogóle lipa tylko zimny prysznic ratuje nas przy życiu.
    Fartuszki piękne, super wzorki:-) Pozdrawiam i wreszcie trochę ochłodzenia życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dziś wreszcie ma być chłodniej i popadać .. My też śmieliśmy się , że basen w tym roku w te upały uratował na życie . Mamy go już 6 rok i dopiero w tym roku był tak w pełni wykorzystany . Pozdrawiam Aga :-)

      Usuń
  5. Oj, zazdroszcze takiego basenu w ogrodzie! Tez bym chciala, ale sasiedzi by mnie chyba zlinczowali o wode, a raczej jej marnotrawstwo (oczywiscie w ich oczach...hihi!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zawsze po skończonym sezonie wodę z basenu wykorzystujemy do podlewania ogrodu , a że mamy w sumie ponad pół hektara to i tak to w sumie kropelka ..

      Usuń
  6. Jakie śliczne :) Ale będą dziewczyny w nich fajnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje , że się spodobają :-) Dzięki i pozdrawiam Kasiu :-)

      Usuń
  7. Piękne te fartuszki :)) U nas też niemiłosierne upały, ale pomimo, że nie bardzo sobie z nimi radzę, wolę je,niż deszcz :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fartuszki są świetne:) w tym roku do do ciepłych krajów nie trzeba wyjeżdżać, bo w Polsce takie tropiki się porobiły:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :-) mamy tu w tym roku Afrykę :-) Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  9. Super fartuszki, piękne kolorki i wzorki. U nas też upalnie, chmurzy się, a deszczu ani kropelki. W sumie lubię upały, bo na lato czekam z utęsknieniem, ale przez te upały lenia mam strasznego i z planów wnętrzarskich na urlopie wyszły nici.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram się w twoje strony na koniec sierpnia :-) A wnętrzarsko u mnie totalna pustka .. może wrzesień coś przyniesie ? Buziaki Dorotko :-)

      Usuń
  10. W końcu od tego jest lato! Ja staram sie nie narzekać i ochładzać czym popadnie:) Fartuszki urocze

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne :) Lubię takie zastawienia mama-córka. Pamiętam, że kiedyś ubierałam się w 5.10.15, by mieć komplet z Julką :)))) Wiem brzmi głupio, ale ja wchodziłam w rozmiar 174cm, a ona w 104cm.
    Wyszły pięknie!
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha,ha... Też miałam jakiś ciuszek z 5-10-15 ..bo mała jestem to się w niektóre modele mieściłam ...Posyłam wielkie uściski :-)

      Usuń
  12. Great post !!I like your blog , I stay as a follower , I invite you to visit my blog, I hope you like it and stay in touch!!!kiss

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne te fartuszki ;) Aż żal zabrudzić w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne fartuszki, z pewnoscią ucieszyły obie dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na odpowiedź bo pojechały do Niemiec :-) Dzięki serdeczne :-)

      Usuń
  15. Dobrze Wam z takim basenem... U nas też temperatury tropikalne były, ale dało się przeżyć. Nie wyobrażam sobie jednak jak ludzie dawali radę w mieście!

    OdpowiedzUsuń
  16. To prawda, że upały rozleniwiają. Dużo lepiej pracuje mi się podczas jesiennych ulew lub ukochaną zimą. :) Fartuszki są pierwsza klasa! Taki tandem w kuchni musi się udać!

    OdpowiedzUsuń