poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Posyłam kwiaty -niech powiedzą one .. To, czego usta nie mówią stęsknione ..

 

                              Zastanawiam się kiedy pokochałam te wszystkie kwieciste dodatki ?  Mówią , że kwiatowe dekoracje to klasyka , wiecznie młoda i zawsze modna .. i tak jakoś oprócz gwiazdek  ... coraz więcej jej u mnie ....
                          Może po to , żeby zatrzymać jeszcze ciepłe dni ...  , a tytułowe słowa  Adama  Asnyka niech  mówią  same za siebie ....
 
            

 

 







 

 


 

 




 


 
 
 

 

 




 
 
 
 
 
 
 
 
Uściski dla wszystkich kochających kwieciste wzory...i nie tylko ...
 
Dorota 
 
Segregatory Green Gate - Ahojhome 
Ściereczki kuchenne - Pretty Home  , Ikea 
Serwetki -Kik 
Przesiewacz Green Gate - Pretty Home
Zeszyt - Biedronka
Drewienka -Zielonkowy Domek  

sobota, 15 sierpnia 2015

Fartuszki dla mamy i córki i o upale ...

                              Ostatnio mam wielkiego , blogowego lenia ..
  Wnętrzarsko w domku nic się nie dzieje , żniwa ,  upał 30 i nawet często więcej stopni , który mamy w tym roku ,  jak w Afryce (Śląsk) doskwiera nam bardzo ,  więc to chyba też wpłynęłow bardzo dużym stopniu  na moje posty . Większość dnia spędzamy więc na leżaczkowaniu i moczymy się w basenie . Jakoś to trzeba przetrwać .. choć wiem , że w Polsce są rejony gdzie przeważała deszczowa pogoda , a lato każdy jednak chcę żeby było ciepłe ... , a ja tu sobie  narzekam , że gorąco ... zołza ze mnie .... ale takie długie upały to jednak zdecydowanie nie dla mnie .

 
 
 
 
 

Bywało , że nadciągały ciemne chmury i burze ,  ale gdzieś nas mijały i szły dalej , a u nas nawet kropelka deszczu nie spadła ....,  a tak bardzo już nasze maliny i ziemniaczki potrzebują wody ..


Gdy trafiło się parę dni chłodniejszych  to ponownie zasiadłam do maszyny i z resztek materiałów uszyłam na prezent fartuszki dla mamy i córki , bo wiem , że ta mama kocha gotować i piecze najsmaczniejsze ciasto mandarynkowe jakie kiedykolwiek jadłam ....Jak troszeczkę urośnie będzie z mamą gotować :-)
                         


















                        Mam nadzieje , że dziewczyną spodobają się fartuszki :-)
 
                         Pozdrawiam Was gorąco z afrykańskiego Śląska :-)

                                                                 Dorota
        

 
 

poniedziałek, 6 lipca 2015

Deski kuchenne w skandynawskim stylu

              
 
                                                               Witajcie upalnie  !  

                         Dziś tematem mojego lipcowego postu są  deski kuchenne .
Temat może błahy , ale mam całą listę dodatków kuchennych , które widziałabym u siebie , a większość z nich ma jak dla mnie cenę zaporową , bo 100 zł. za np. kawałek drewna do krojenia chleba jest dla mnie raczej nie do przełknięcia . Więc chyba dlatego postanowiłam zrobić  sobie taką  deskę  sama . Do zrobienia jej użyłam drewna jesionowego , które należy do grupy drzewa twardego , a pamiętajmy , że drewno na deski  im twardsze , tym lepsze .Oczywiście razem z jakością drzewa , rośnie tez jego cena .
Najbardziej lubię takie duże , ciężkie i grube dechy , które dla mnie są stabilne i solidne.  Moje mają wymiary 40x 22 x3 cm. Zapraszam więc Was na sesję z dechami.... 
                                                   





 


 



 Posiadając taka dechę powinniśmy pamiętać o odpowiedniej konserwacji i użytkowaniu . Nie zostawiajmy mokrych desek do wyschnięcia , przecierajmy je suchą szmatką zanim woda wsiąknie w drewno i impregnujmy np. olejkiem lnianym. Ten zabieg powoduje , że olej wsiąknie głęboko w drewno, tworząc nieprzepuszczalną dla wody barierę. 













    Ostatnio wyczytałam , że niektóre rodzaje drewna maja działanie antybakteryjne . Dzięki temu drewniane deski do krojenia są nie tylko bardziej ekologiczne , ale tez bardziej higieniczne od innych . Więc jeśli tylko będziemy o nie dbać , to będą nam służyć długie lata , a przygotowane na nich potrawy będą bardziej bezpieczne .  
 
 
 
 


 
 



                                                  A teraz czekam na Wasza opinie ? 

                  Jak się Wam podobają moje deski Hand Made Zielonkowy Domek ?
                                                             
                                                                            Uściski ;-)
                                                                            Dorota

piątek, 12 czerwca 2015

Domowe biuro - kawałek miejsca dla siebie ...

           
             Dziś trochę o ulubionym moim miejscu w domku  i o długo poszukiwanej tabliczce :-)

            Domowe biuro to kolejne wymarzone miejsce w moim domu .
Taka moja przestrzeń , taki mały domowy kącik do pracy czy blogowania.
Siedzenie i trzymanie laptopa na kolanach gdzieś na sofie czy stole bardzo mnie męczyło , a każdy z nas potrzebuje miejsca do pracy , nauki czy po prostu do przeglądania internetu . Więc , jak tylko pamiętam  , gdy zapadł temat zmian w sypialni to biuro było  numerem 1 .
  
              Teraz bardzo się cieszę , bo ,,domowe biuro '' to mój azyl... 
  To miejsce gdzie zasiadam wygodnie wieczorem z filiżanką gorącej herbaty w zimie lub lemoniadą w lecie  ... , to kącik moich marzeń , inspiracji , notatek , kumulacji tego wszystkiego co kocham , lubię i co służy mi do tworzenia i lepiej pozwala mi się zorganizować . Cały czas go dopieszczam , ciągle coś zmieniam i przestawiam ....
 
 


            Mam nawet tabliczkę Ib.Laursen  informującą , jak pracuje ha,ha... 
, którą nie uwierzycie , ale szukałam ponad trzy miesiące , a może i dłużej ..
Ile ja się napisałam i wydzwoniłam do różnych sklepów z zapytaniem o jej dostępność .. Wszędzie była jedna odpowiedz .. raczej jej już nie będzie , jest już niedostępna  .
Ja oczywiście nie dałam za wygraną ( choć bywały chwilę , że chciałam odpuścić   ) i po ok. miesiącu mogłam się już nią cieszyć .  Pamiętajcie dziewczyny ... nie poddawajcie się ... szukajcie do skutku ... jeżeli jest coś na czym Wam zależy ...

 
 
 


 








 
 
 
 
 
 
 
 




                Ostatnio jakiś panuje wielki urodzaj na moje  ulubione pisarki ... 
                                                   Kto jeszcze nie czytał to zachęcam .......
                      
 
 
                                                      Pozdrawiam Was upalnie ...

                                                                 Dorota