poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Wrota Podlasia , wakacyjne wspomnienia

                                                                                Witajcie :)  

  W zasadzie wakacje już za nami . Zostały mi tylko wspomnienia tych minionych , cudownie spędzonych chwil.  W tym roku mieliśmy na urlopie bardzo gorąco . Upały odbierały nam siły na aktywny odpoczynek i zwiedzanie , więc było dużo takich dni na urlopie , gdzie nie mieliśmy ochoty robić nic , tylko spędzać je razem z dziećmi nad jeziorem . Kawa czy herbata wypita  z rana  razem , to dość ,  że smakowała jakby lepiej , to jeszcze była dla nas bezcenna , bo piliśmy ją razem . Spotkania z bliskimi po paru latach , długie rozmowy , śmiechy , żarty , delektowanie się każdą chwilą , taką bez pospiechu , bez całej tej codziennej w roku gonitwy , bardzo nas cieszyło i na długo pozostanie w naszej pamięci . 

          Byliśmy na Podlasiu , w miejscowości , która leży w północno-wschodniej części Polski , na pojezierzu suwalskim , jednym jeszcze z najpiękniejszych i najczystszych regionów naszego kraju .
 Mogę powiedzieć , że odpoczęłam . Zapach świeżo skoszonego siana , smak chleba  pieczonego na zakwasie w piecu chlebowym , smak regionalnych serów  , odgłosy trzepoczących skrzydeł żurawi , obraz bocianich gniazd , pasących się koni na łąkach i starych drewnianych chatek  , czyli sama natura i gdzieś tam My , szczęśliwi , cieszący się z tego , jakbyśmy złapali Pana Boga za nogi . Wszystkie te rzeczy co dla niektórych tak proste i zwykłe  to dla nas były  tak piękne i ciekawe .

         Mam nadzieję , że i Wy takich wakacyjnych prezentów w postaci udanego urlopu i                                         wypoczynku    mieliście w tym roku bardzo  dużo .          

               
                                                 
 


 

 


 
 

 


 
 



 


 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 

           A mój młodszy syn chciał zabrać  do domu wszystkie zwierzątka .. łącznie ze zrebakiem  :)

                                                             Pięknego tygodnia Wam życzę ♥



sobota, 2 sierpnia 2014

Przepis na szczęśliwą rodzinę

                                               



                        Kochane :)  Dziś mija dokładnie 17 lat , jak w pewną sierpniową sobotę powiedziałam TAK  pewnemu przystojniakowi . Och , jak ten czas pędzi .. To przecież tak niedawno było ......  

                                                   Często zadaje sobie pytanie .. ?                                                              
                                                  Czy jest przepis na szczęśliwą rodzinę ?   


    Ja tego nie wiem ?  Nie znam przepisu .  Nie będę się tu wymądrzać bo życie u każdego z nas piszę inne scenariusze   . Gdy 17 lat temu ,w dniu ślubu spytałam moją babcię o przepis na szczęśliwą rodzinę , to ona po chwili zadumy powiedziała : Przepis na szczęśliwą rodzinę wydaje się dość  prosty . Jednak życie pokazuję , że stworzyć ją nie jest wcale tak łatwo . No cóż...  Teraz wiem co miała babcia na myśli i właśnie te wszystkie lata pozwoliły mi zrozumieć , jak ważna jest rodzina , jak ważni są przyjaciele  , że  fundamentem u nas  jest zawsze miłość , że takim szczeblem w drabinie była i  jest  potrzeba bycia razem , rozmowa , szacunek ,  a potem to już dbanie o siebie nawzajem , staranie się by być dla siebie zawsze  atrakcyjnym  pod każdym względem .. i co ważne: aby każdy z nas  miał  też swój mały , własny świat  w którym  będzie się   realizował  . Nam się ,  jak do tej pory to udaję ... Moim najbliższym zawsze mówię , że ja już fortuny nie potrzebuję , ja już swój los na loterii  wygrałam .. swoją rodzinę , wspaniałego męża i cudowne dzieciaki :)  Co będzie dalej ?  Czas pokaże ... Ponoć życie nas zawsze  zaskakuję ..........                  Mogę tylko dać Wam trochę humorystycznego przepisu :)


                                                                     Należy przygotować :

                                                                    Dwoje  Rodziców
                                                                    Kilkoro  dzieci
                                                                  1  kg  serdeczności
                                                                  szklankę  szacunku 

                                                                      szklankę  szczerości
                                                                      1  kg  uśmiechu
                                                                    (można  zastąpić  radością)
                                                                          dużo  wolnego  czasu
                                                                     spędzonego  wspólnie
                                                                         2  kg  czułości
                                                                         1  kg  zrozumienia
                                                          1  litr  pomagania  sobie  wzajemnie.
                                        Do  smaku  dodajemy  wspólne  rozwiązywanie  problemów.

                                                          Składniki  dokładnie  mieszamy.
                                            Wszystko  oblewamy  ogromną  ilością  miłości.
                                                  Pieczemy  przez  całe  życie
                                                    w  zaciszu  domowego  ogniska.
                                            Można  udekorować  babcią  i  dziadkiem. 

                                                        satysfakcja  gwarantowana 
                                                             
                                                                       :)


Dziś wybywamy na swoje dwutygodniowe ,  upragnione i długo wyczekane rodzinne  wakacje .Zapewne , jak to czytacie to my podążamy ku Suwalszczyznie  . Mało mnie teraz  będzie , choć internet w telefonie załączony , więc wszystko  pod kontrolą ... 
                                                                   
                                                          

                                       A na koniec chcę Wam pokazać moje wypociny ...
                                              Zwariowałam na punkcie królików !     

                             Chyba naprawdę bardzo , bardzo...... potrzebuje już  tego urlopu ... ?

   Na razie same dziewczynki bo.... chłopców to ja mam na co dzień ... bo  z chłopcami to ja jadę na urlop.. hi , hi..















 

















  
                                                        Torby spakowane , więc Ahoj !

                                                             Do zobaczenia po urlopie :)

                                                                                 Dorota