poniedziałek, 26 maja 2014

Mój 16-nasty dzień Matki ..... ♥

                                      Bez moich dzieci 
                       mój dom pewnie byłby czysty 
                     , a portfel pełny .........
                                Tylko , że moje serce 
                                                      byłoby puste......

        


 




    
  

wtorek, 20 maja 2014

Wyróżnienie LIEBSTER BLOG

            Dzisiaj chciałam Wam serdecznie podziękować za miłe przyjęcie mnie w blogosferze  i  za miłe komentarze ... Dziękuję Wam serdecznie .... Bardzo doceniam , każde napisane przez  Was słowo i poświęcony dla mnie czas....
           Wczoraj zostałam przemile zaskoczona przez przesympatyczną karmelową  z bloga Karmelowa Kraina  .
Otóż  , otrzymałam od niej swoje pierwsze wyróżnienie , z którego bardzo , bardzo się cieszę ♥  
 


 
 
 
                                                                   Karmelowa bardzo Ci dziękuję .... 


I tak teraz odpowiadam na Twoje pytania ....

1.  Szczęście dla mnie to..... zawsze była i będzie rodzina .
2. Gdy jestem sama...... to odpoczywam i czytam .
3. Muszę się przyznać ,  że....mam słabość do słodyczy.
4. Kiedy mam zły dzień...to ,, mam focha'' , jak to mówią moi chłopcy.
5. Dzień bez....moich dzieci ...jest dniem straconym .
6. Moją pasją jest....teraz mój  blog.
7. Marzy mi się.....mały , biały domek w ogrodzie wśród kwiatów.
 
      A teraz moja kolej ...... , ze względu na mój krótki staż blogerki , nominuję 5 blogów ... a są to...

                                                                         1.   Domek Dorotki
                                                                         2.   W zielonym domku
                                                                         3.   Dogonić własne marzenia
                                                                         4.   To co kocham
                                                                         5.   My home My space blog 
I moje   pytania dla nominowanych .......

                                                 1. Szczęście daje mi........
                                                 2. Pisanie bloga to dla mnie......
                                                 3. Humor poprawia mi....
                                                 4. Przyprawa , którą uważam za niezbędną w kuchni to....
                                                 5. Czekam z utęsknieniem na....

                               Kochane przyjmijcie te wyróżnienie .... będzie mi bardzo miło...  

Wyróżniam  blogi które  bardzo lubię czytać , o mniejszej liczbie obserwatorów , dając im możliwość większego ich rozpowszechnienia.

                                        Dużo , dużo słońca Wam życzę w tym tygodniu ..... ♥
                                                                       Buziaki                                                   

poniedziałek, 12 maja 2014

Rosali i trochę o rozpieszczaniu :)

               Nie powiem , lubię być rozpieszczana przez moich chłopców . W końcu jestem rodzynkiem w naszej 4-osobowej rodzince. Zawsze mi mówią : Mamo jesteś jedna dziewczyna , więc musimy o Ciebie dbać... , a jeszcze później żartują : że muszą dbać , bo kto by im obierał ziemniaczki .. Tak to jest z moimi chłopakami. Zawsze mnie przegłosują w swoich męskich sprawach i jestem wtedy bez szans .Zdecydowanie czasami uważam , że w naszym domu za dużo testosteronu . Zawsze mówię , że u mnie to taka kobieca przechadzka po polu minowym , czyli jak żyć w męskim świecie i nie zginąć ! . Za to w kobiecych to ja jestem górą , faceci nie wchodzą mi w drogę i dają wolną rękę np. w urządzaniu domu. I tak , apropo rozpieszczania :) to chcę Wam pokazać co ostatnio dostałam od mojego mega zapracowanego męża ....
 
                                                        Serducho z sentencją ......
 

                                                                             Już znalazło miejsce w sypialni 
 







      Za to majowa pogoda nas nie rozpieszcza ...  W te zimne , deszczowe dni zabrałam się w końcu za poduchy do ogrodu . Kiedyś w Ikea kupiłam poszewki z grubego lnu za 4 zł. Były dla mnie jakieś nijakie , więc postanowiłam to zmienić. Żadna ze mnie krawcowa , ale lubię różne metamorfozy , a radość , że zrobi się to samemu jest bezcenna . Przyszyłam do nich pikowany kawałek tkaniny Rosali . Pózniej  koronka i poduszki gotowe . Muszę Wam powiedzieć , że bardzo lubię te kwieciste tkaniny . Rosali to moja ulubiona , aż chcę się szyć , jak ją widzę......













Dziewczyny ♥ ,  bardzo się cieszę ,  że do mnie zaglądacie  , że zostawiacie swój ślad na moim blogu , każdy Wasz komentarz jest dla mnie  na wagę złota ...     
                                                               Buziaki dla Was na ten nowy tydzień 
                                                                                                  Dorota :)

środa, 7 maja 2014

Już niedługo .. , truskawkowy zawrót głowy ...

 
 
                                                                                                                     zródło fotolis.com.

                                                                    Kto z nas , ich nie kocha ?   

    Jak to jest ? , że cały rok za nimi tęsknię i na nie czekam .. , a na koniec sezonu już nie mogę na nie patrzeć ....  
                                                                              
      

          
                                                             
        
                                                                                                                                zródło fotolis.com

 
Nic nie jest w stanie zastąpić mi tej prawdziwej truskawki prosto z ogrodu . Takiej bez chemicznych nawozów , bez pestycydów  . Żadna szklarniowa , która wygląda jak    z katalogu ,żaden zapach np. jakiegoś balsamu , mydełka ... nie odda tego prawdziwego jej smaku . Dlatego ostatnio walczę sama z sobą ,  gdy widzę je w sklepach czy na straganach  i  z utęsknieniem czekam na te z naszego ogródka i marzę już ..... o tartej z truskawkami  , o mufinkach , o koktajlu i o konfiturach   ....  takich prawdziwych , jak za czasów dzieciństwa ... , bo lada chwila już będą.....


                                             A to nasza mała plantacja ekologicznych truskawek 
 




Wczoraj przyjechało do nas 150 sztuk nowych sadzonek , mam nadzieję , że szybko to ogarniemy , bo już zaczynamy zarastać i trzeba brać się za plewienie ..
 
 
A nowe truskawkowe przepisy  czekają   w tym  pięknym przepiśniku ,  który   podarowała   mi  jakiś czas temu                                                          Beatka ze Smaku Życia    


Bardzo Ci Beatko za niego dziękuję   ♥ 

czwartek, 1 maja 2014

Zapachniało u nas bzem....

   Schowałam już głęboko do szafy wszystkie ozdoby wielkanocne . I teraz w domu zapachniało bzem....
                     

 






 Uwielbiam ten zapach ....  Zawsze to on właśnie kojarzył mi się z majem .
 Z  rana już gdy unosi się jego subtelny  zapach  , to lepiej mi się wstaję . A , że mamy go mnóstwo to szaleje z nim po całym domu . 
 






Pałera wiosny dostały też konwalie. To moje drugie ulubione kwiatki. Rosną nam wszędzie , co roku jest ich coraz więcej , co faktycznie bardzo mnie  cieszy . Szkoda tylko , że są tak krótko .






                        Piwonie też  już lada chwila rozkwitną ....

                                          
W sklepie rolniczym kupiłam różnych wielkości metalowe wiaderka , pomyślałam , że będą służyły mi jako donice ..




Ale teraz zmiana tematu :)  Podczas zakupów w jednym z francuskich hipermarketów  natknęłam się na takie oto emaliowane rondelki 1,1 l z Olkusza w I gatunku. Cena jest bardzo atrakcyjna , bo kosztują 19 zł z groszami. Więc jak lubicie Nostalgię to można się w takowy zaopatrzyć . Ja skusiłam się na pastelowo różowy .
 


                                   Środek rondelka ma piękny kremowy kolor .



W maju czeka mnie jeszcze uroczystość związana z bierzmowaniem syna. Zaczęłam już od jakiegoś czasu zbierać pomysły na dekorację stołu . Na pewno będzie jakaś mała fotorelacja z tego dnia . Na razie zakupiłam u Magdy z Pretty Home trzy takie duże miski Ib Laursen , które bardzo myślę że mi się w ten dzień  przydadzą  ...  .
                                                                                                      


          Jakiś czas temu w miejscowym SH wypatrzyłam taki oto miętowy obrus bawełniany . Kosztował całe 8 zł i miał być początkowo dla mojej mamy , ale po przyjeździe do domu  , stwierdziłam , że mama musi się ''obejść smakiem '' i obrus będzie mój.
Szkoda , że nie umiem uchwycić na zdjęciu tego pięknego kolorku miętowego ...


 



Będzie doskonały później do ogrodu ... no tak , jak doczekam się w końcu nowych mebli ogrodowych . Bo wiecie .. szewc  w dziurawych butach chodzi .. , najpierw są  klienci , a na końcu żona stolarza . Więc chyba nic innego mi nie pozostało , jak tylko cierpliwie czekać .. byle tylko lato nie skończyło się za szybko...hi, hi..

                                                A  tak było dziś  za oknem ....






 
 
Zwierzaki podchodzą nam bardzo blisko .. i gdyby nie ogrodzenie to nie było by żadnych drzewek i warzyw..... wszystko by nam zjadły ...łobuzy ..
 
 
Kochani , bardzo Wam dziękuję że do mnie zaglądacie ..  
Życzę Wam dużo odpoczynku w te parę wolnych dni ....