poniedziałek, 2 czerwca 2014

W kolorze sepii........

                         W końcu powracam do Was i do życia blogowego , które tak lubię..... 
Ostatnio czas leciał mi tak szybko... Końcówka maja była dla mnie bardzo intensywna. W jednym dniu Dzień Matki  , bierzmowanie i 16-naste urodziny  starszego syna. Czas tak szybko pędzi , a pamiętam jak dziś , jak się urodził ... był taki malutki ... ,  pamiętam jak zdmuchiwał co roku świeczki na torcie...pierwszy dzień w przedszkolu  , jak szedł do podstawówki , później gimnazjum , teraz technikum .. czas tak pędzi.. A teraz to już taki duży mężczyzna  , który zaczyna już dokonywać swoich pierwszych wyborów i podejmować swoje pierwsze decyzje .... 
     Ale wracając do tematu to  cały czas próbowałam ogarnąć te  nasze kąty na te dni i wieczorem padałam ze zmęczenia .Dzień schodził mi  na zakupach , obiedzie, sprzątaniu , pomaganiu w lekcjach młodszemu synowi  i na  największej  teraz mojej  zmorze  , czyli : koszeniu trawy w ogródku . Czasami wydawało mi się , że w ogóle nie przestaje jej  kosić  ... , ledwo skończę kosić , to już zarasta tam , gdzie zaczynałam ..I tak w kółko .. A nie powiem :) , uwielbiam taką króciutką trawkę .Co prawda ,  wyrwałam się po tym wszystkim  z moją przyjaciółką na tzw. kawkę w mieście ( przy okazji bardzo ją pozdrawiam , bo wiem że podczytuje mojego bloga ..♥)  , bo czasami fajnie tak wszystko zostawić i wybrać się na babskie pogaduchy ..  i  pogadać  i dlatego bardzo lubię te nasze spotkanka :) . I tak naprawdę to dopiero teraz zaczynam nadrabiać wszystkie blogowe zaległości i do Was zaglądać .. I właśnie dziś chciałam Wam pokazać parę migawek zdjęć domku w sepii. Kocham kolorki , ale lubię też czasami i takie zdjęcia ... w innym wydaniu...
          
 
      












Jestem miłośniczką starych zdjęć , takich nadgryzionych już przez ząb czasu.....

Ale zaś świat bez kolorów ...? 
Nie byłby taki piękny ?




:)

Buziaki na nadchodzący tydzień dla Was ....  , bo na słońce ponoć w tym tygodniu u nas nie ma co liczyć ... ? U nas jest znów pogoda paskudna . Nie wiem jak długo moje zatoki to wytrzymają .. ?
                                                                                               Dorota

11 komentarzy:

  1. Czas leci Dorotko, dzieci rosną i ani się obejrzymy jak z gniazda wylecą...juz mi sie łezka w oku kręci...Ale takie życie:) A babskie pogaduchy, zawsze mile widziane !!! Zdjęcia w sepii też lubię, ale i kolorkami nie pogardzę...
    Miłego tygodnia życze

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia. A co do dzieci, to tak już jest, że zbyt szybko dorastają i z bólem patrzymy, jak stają się coraz bardziej niezależne od nas.
    Pozdrawiam z deszczowego Podkarpacia
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  3. W sepii wszystko jest takie klimatyczne :) lubię tak... ale bez kolorków - tak jak mówisz - byłoby smutno :)) Ja też uwielbiam stare zdjęcia, te jeszcze z "falbankowymi" brzegami, ........i.......krótka trawka to jest to! serdeczności, ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ masz piękny dom... Mogłabym tam zamieszkać :)

    OdpowiedzUsuń